10/27/2010

turn your radiator on

mimo tego, że życie bywa stresujące, ostatnio dostarcza wielu inspiracji zupełnie znikąd. wiele nienzawanych obrazów i słów wiruje w głowie czekając na pozwolenie przyjścia na świat. ich największym wrogiem jest czas. niewiarygodne, że od początku roku minęły prawie całe dwa miesiące. czuję, że dużo się nauczyłem i przybyło mi ambicji. trzeba działać. pozdro dla zimy.
  
my life is a bit of stressful lately, but can be inspiring too. so many unnamed pictures and words are spinning in my mind and waiting for let them out. their biggest enemy is called time. it's unbelivable that this school year last almost two months yet. in this time appeard a lot of new ambitions, so i have to go for gain the world. 







coat - house
trousers - sh / armani jeans
oxford shoes - sh / bally
scarf - h&m
 bag, gloves - vintage 

4 komentarze:

  1. Torba jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niesamowita bo moja....

    OdpowiedzUsuń
  3. The night picture is amazing. You are very photogenic and I think you should take credit of that. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna torba:) mam podobną

    OdpowiedzUsuń